sobota, 2 kwietnia 2011

Dow Jones Industrial Average wyznacznikiem hossy.

W mojej kilkunastoletniej przygodzie z giełdą nauczyłem się wielu rzeczy. Jedną najważniejszą jest świadomość tego że Wall Street rządzi - bez dwóch zdań. Jest to wyznacznik ruchu dla wszystkich parkietów włączając w to nasz warszawski również. 
Dlaczego piszę dzisiaj o DJIA czyli  amerykańskiej średniej przemysłowej. Otóż moim zdaniem wczoraj mieliśmy bardzo ważną sesję dla byków, niestety zakończoną porażką. Nie udało się utrzymać poziomów ponad 12400pkt i co gorsze indeks cofnął się poniżej ostatniego szczytu w zamknięciu czyli 12390pkt. Co to oznacza? Moim zdaniem, opisywanym od jakiegoś miesiąca na tym blogu, mamy do czynienia z bardzo przemyślaną dystrybucją akcji na rynku amerykańskim. Obecnie driverem jest droga ropa, która pcha indeksy od długiego czasu. Ale pytań i wątpliwości jest coraz więcej. Po sesji wczorajszej i niepokonanym szczycie pomimo bardzo dobrych danych i przebywania przez większość czasu ponad szczytem bykom zabrakło pary. Nie ma obecnie argumentów potwierdzających tak wysokie ceny akcji.

GZU - wykres miesięczny.

Zerknąłem dzisiaj na świeczki w układzie miesięcznym. Najważniejsza do odnotowania jest skala obrotów w lutym porównywalna do wielkości w pierwszych miesiącach notowań na giełdzie. Moim zdaniem duzi nie pozwolą już zejść niżej i zbierają od trzech miesięcy akcje, które pomimo słabych wskaźników ROE i ROA (zauważone przez Kangura ) są tanie. Wskaźniki te są nisko moim zdaniem przez mocną konkurencję która nie ma najmniejszego zamiaru się poddawać. Więc walka cenowa trwa co niestety nie wpływa na wyniki ale psuje sytuację finansową  konkurencji i bardziej bym się z tego cieszył. Żurawie mają renomę w Polsce więc tylko ceną inni wynajmujący dźwigi mogą wygrywać przetargi reszta argumentów należy do GZU.

piątek, 1 kwietnia 2011

Gzu - możliwa formacja W.

Po wczorajszej sesji i drugim z rzędu zamknięciu ponad średnią kroczącą 45 sesyjną mam coraz cieplejsze myśli na temat Gastel-Żurawi. W trakcie notowań wpłynęły na rynek informacje o dwóch nowych umowach - nie znamy jeszcze kwot ale samo ożywienie w firmie dobrze świadczy. Może i zarząd się nie popisuje ale kontrakty są i pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość.

czwartek, 31 marca 2011

Moim okiem.

Czas pokaże czy świat ma jakieś fundamenty, które mogą legnąć w gruzach jeżeli okaże się że gospodarki poszczególnych krajów są na skraju bankructw. Może powinienem napisać że ktoś oficjalnie powie że są na skraju bankructw i to grozi dużym niebezpieczeństwem bo to że są to wszyscy wiedzą.  Nie będę wspominał o inflacji i bagatelizowanym wzroście stóp. Teraz są bardzo duże problemy z utrzymaniem terminów spłat pozaciąganych kredytów - wzrost bezrobocia i podniesienie stóp w Europie może być zapalnikiem. Mam tutaj na myśli chociażby Irlandię, której długi banków sięgają 12 procent PKB!!!!!!
Moim zdaniem powinno się pozostać z gotówką. Nie wierzę zupełnie w tą falę wzrostów i uważam że jest ona bardzo skrupulatnie przemyślaną dystrybucją akcji przez  największe fundusze. Paliwem dla wzrostów będzie rosnąca ropa, która nota bene jest najgorszym z możliwych powodów dla wzrostów, napędzających inflację. Jeżeli ropa zacznie spadać to zaczną spadać spółki surowcowe co napędzi falę spadków. Pozostajemy więc pomiędzy młotem a kowadłem. W końcu nawet Amerykanom zacznie brakować dolarów na łatanie dziury budżetowej bo wzrost cen ropy (który Im zwłaszcza jest na rękę) nie wystarczy. Zauważcie że w dwa dni po spadkach cen ropy okazało się że trzeba zaatakować Libię, kiedy tydzień przed nie trzeba było a przypomnę tylko że sytuacja się nie zmieniła z dnia na dzień. Pamiętajcie że najbardziej właśnie Ameryce zależy na wzroście cen ropy i będą oni o to dbali bardzo mocno. Jest to bowiem jedyne źródło dochodów które ma szanse zaklejać ich dziurę budżetową. 
Ehh......

Kopex - silne fundamenty.

Notowania Kopexu potwierdzają siłę byków. Akcje w trakcie korekty rynków europejskich dotarły tylko do pierwszego wsparcia i tam spadki zostały powstrzymane. Jest to bardzo płytka korekta, która z uwagi na bardzo bliską odległość od szczytu świadczy o dużej determinacji popytu, który nie pozwala na wiele podaży.

Zmiany w portfelu akcji.

Początek roku nie był dobry dla mojego portfela. Pierwsze trzy miesiące tego roku muszę podsumować pierwszą kwartalną stratą od ponad dwóch lat. Dlaczego tak się stało?

środa, 30 marca 2011

Gastel-Żurawie - przed dużą szansą.

Notowania GZU to męczarnia dla akcjonariuszy. Jednak ostatnie dni na wykresie dziennym wyrysowały bardzo ciekawą płaską konsolidację pomiędzy średnimi. Z technicznego puntu widzenia dużo ważniejsza jest niebieska średnia czyli sk45 sesyjna. Jej pokonanie otworzy drogę do drugiej próby pokonania oporu na 67gr. Moim zdaniem przy zamknięciu na 62 grosze warto zastanowić się nad kupnem walorów GZU, które najgorsze mają już za sobą. Bardzo duże obroty widoczne podczas pierwszej próby są znakiem obecności byków, które obecnie czekają na sygnał do kupna akcji. Takim impulsem będzie zamknięcie dnia ponad sk45 sesyjną. Polecam akcje GZU - moim zdaniem warto.
Pozdrawiam.

Ceny na rynku nieruchomości - marzec 2019.

Czekają nas bardzo duże wzrostu cen mieszkań w Polsce. Argumentów za jest bardzo dużo nie będę się tutaj rozwodzić na tematy zagranicznych f...